Bobby Kotick uważa ich za zdrajców

przez | 27/08/2010

Bobby Kotick, to jak zapewne większość z Was wie, prezes Activision, wydawcy Call of Duty, który ostatnio popularny stał się ze względu na aferę z Infinity Ward. Teraz prezes „Imperium” w rozmowie z magazynem Edge atakuje EA oraz dawnych towarzyszy:


Podstawowa zasada, na której opieramy prowadzenie naszej firmy, jest dokładnym przeciwieństwem tego, co robi EA. EA wykupuje developera, a następnie zmienia jego nazwę na EA Florida, EA Vancouver, EA New Jersey, itd. My natomiast mówimy: – Wiecie co? Tym, co lubimy w studiach developerskich, jest to, że posiadają własną kulturę, niezależną wizję i to, co sprawia, że osiągają sukces -. Nie mamy żadnej ekipy ze słowem Activision w nazwie – mamy Treyarch, Infinity Ward, Sledgehammer Games.

Dla mnie jest to jedna z niepodważalnych zasad budowy firmy wydawniczej. Ponadto w każdym przypadku – z wyjątkiem dwóch – założyciele studiów wciąż je prowadzą. Jedyne, co staramy się zrobić, jest zagwarantowanie odpowiedniego wsparcia, aby dać im szanse osiągnąć jeszcze większy sukces. Jeśli odwalasz dobrą robotę – a większość naszych studiów tak robi – możesz podjąć się tego, co jest moim zdaniem najtrudniejsze w branży: stworzyć nową markę.

Trochę szokujące słowa, jeśli przypomnieć sobie ostatnią aferę z Infinity Ward, jednak prezes jest zdania, że Vince Zampella i Jason West go zdradzili. No cóż, czyżby „Imperium Kontratakowało”?

Źródło wypowiedzi: cdaction.pl

Dodaj komentarz